Kategorie: Wszystkie | NPK | Piosenki tygodnia | Playlisty
RSS
środa, 23 marca 2011
Piosenka tygodnia - Mogwai - "San Pedro"

Przez przypadek dopadłem płytę "Hardcore Will Never Die, But You Will" szkockiego zespołu Mogwai i ten krótki kawałek spowodował, że pobiłem rekord prędkości na rowerze. To bogacto gitar i świdrująca melodia po prostu są kwintesencją tego co uwielbiam. Naprawdę jeżeli kiedykolwiek dane byłoby mi prowadzenie audycji w radiu ten numer zaczynałby mój autorski program. Polecam.

Oto link do teledysku:

http://www.youtube.com/watch?v=gVNYm9Qncyc

Co do samego wideoklipu to mam lekkie skojarzenie z Massive Attack i utworem "Unfinished Sympathy". No i też nieśmiertelny Bruce Springsteen i jego "Streets Of Philadelphia".

Michał

czwartek, 10 marca 2011
Piosenka tygodnia - PJ Harvey - "On Battleship Hill"

Genialny utwór z genialnej płyty. "On Battleship Hill" w wykonaniu PJ Harvey można naprawdę słuchać godzinami i odkrywać na nowo każde brzmienie. Piosenka skrywa wszystko co dobry utwór powinien posiadać. Nic tylko zamknąć oczy, słuchać a paluszki same zaczynają dyrygować.

Poniżej link do piosenki tygodnia w wykonaniu koncertowym z Brukseli:

http://www.youtube.com/watch?v=FUWrdaKp7fo

Całe wydawnictwo "Let England Shake" skrywa wiele takich perełek. Płyta z mocą, z przesłaniem a zarazem wyróżniająca się bogactwem brzmieniowym i spójnością. Serdecznie polecam tym, którzy zwątpili już w ukazywanie się płyt wybitnych. Ta do takowych na pewno się zalicza.

Michał

piątek, 25 lutego 2011
Piosenka tygodnia - White Lies - "Strangers"

Na początku było średnie "Bigger Than Us". Nie wierzyłem, że chłopaki stworzą jeszcze coś dobrego i chwytliwego. Jak już jednak pisałem mają ten dar do tworzenia patetycznych historii wyzwalających taki szał, że pewne kwestie utworu trzeba wykrzyczeć razem z Harry'm McVeigh. Płyta "Ritual" jest udaną kontynuacją drogi tria z Wielkiej Brytanii a drugi singiel z tego albumu to mój numer 1 w tym tygodniu. Pamiętam ich sprzed dwóch lat z gdyńskiego Opener'a.  Pod namiotem wrzało i naprawdę kusi mnie zobaczyć ich z nowym materiałem.  Okazja już na początku marca :)

Oto link do teledysku:

http://www.wikio.com/video/white-lies---strangers-5077242

Co do stworzonego obrazu to najchętniej bym sprawę przemilczał. Moim zdaniem jeden z głównych kandydatów do najgorszego teledysku 2011 roku. Coś strasznego.

Michał

czwartek, 17 lutego 2011
Piosenka tygodnia - When Saints Go Machine - "Fail Forever"

Sypnęło nowościami i powoli założona chronologia przesłuchań tegorocznych płyt zostaje zakłócona coraz to nowszymi propozycjami. White Lies ze swoim "Ritual" mnie przekonali (mają ten dar tworzenia), Cut Copy z "Zonoscope" coraz bardziej zachwyca a powoli przed szereg wyskakuje PJ Harvey ze swoim najmłodszym dzieckiem "Let England Shake". Pomiędzy długogrającymi krążkami trafiłem na EP'kę zespołu When Saints Go Machine. Niby nic nowego, ale jest to coś czym zachwyca mnie współczesna muzyka. Czuć świeżość, popowe korzenie, przebojowość, melancholię, taneczne wpływy, trochę elektronicznego hałasu. Jak to mówią w pewnym popularnym programie "ja to kupuję". Polecam EP'kę zatytułowaną "Fail Forever" a utwór tytułowy z tego wydawnictwa jest bohaterką w tym jakże uroczystym, śmierdzącym czerwienią  "walentynkowym" tygodniu :)

Poniżej link do powstałego teledysku i samego utworu:

http://www.youtube.com/watch?v=EhzcJIRHlNc

Co do samego zespołu to wiem tyle, że tworzy go czterech obywateli Danii. Na chwilę obecną powinno wystarczyć :) Najważniejsza jest przecież muzyka. Będzie płyta długogrająca to sięgnę do źródeł powstania powstania grupy. A co do wyboru  samej piosenki tygodnia to była ostra konkurencja w postaci utworu "I Wrote The Book" z najnowszej EP'ki "wielkiej" Beth Ditto "De Construction".  Jednak nie mogłem sobie kolejny tydzień pozwolić na damski wokal :P To zadecydowało. Poza tym sam kawałek to niezły klubowy wymiatacz. Polecam również.

Michał

wtorek, 08 lutego 2011
Piosenka tygodnia - Austra - "The Beat And The Pulse"

Człowiek się jednak zmienia. Kiedyś nie ceniłem żeńskich wokali w ogóle a tutaj trzeci tydzień i już druga wokalistka w roli piosenki tygodnia. Już się zastanawiam czy to moje ucho wyszukuje jedynie damskich głosów czy po prostu kobiety obecnie rządzą w muzyce :P:P:P Wracając do rozważań z wcześniejszych wpisów i do kobiet (a jakże) to płyta Adele "21" do mnie nie trafiła i to się raczej nie zmieni. Singiel "Rolling Into Deep" zwiastował coś interesującego a wyszło słabo i nudno.

O bohaterce piosenki tygodnia, niejakiej Katie Stelmanis o pseudonimie Austra nie wiem zbyt wiele. Wiem jednak, że warto umieścić w głowie hasło Austra. Ta mieszkająca w Toronto piosenkarka związała się z wytwórnią Domino Records. Oczekuję zatem debiutu :) W samej piosence obok poruszającego głosu, prym wiodą elektroniczno-popowy bit, który trafia do mnie w 100%. To zawsze będę kochał :)

Link do utworu wraz z teledyskiem (normalnie nóweczka):

http://www.youtube.com/watch?v=tjKtbCx3piM

Klimat samego teledysku mnie nie wkręcił :) Zdecydowanie lepiej jest w klipie Klaxons'ów "Twin Flames".

Michał

wtorek, 01 lutego 2011
Piosenka tygodnia - R.E.M. - "Uberlin"

W pierwszym tygodniu lutego zaatakowała mnie nowa piosenka legendarnej grupy R.E.M. Nigdy wielce nie wielbiłem tegoż zespołu, ale szlagiery z ust Michael'a Stipe popłynęły. Teraz już może nie są tak przebojowi, ale nową płytę "Collapse Into Now" posłucham (premiera 8 marca 2011).

Materiał umieszczony na "Accelerate" z 2008 roku zniknął tak szybko jak się pojawił i nie pozostawił nic po sobie. Ostatnią znaczącą płytą zespołu R.E.M. było "New Adventures In Hi-Fi" z 1996 roku. Tą płytę polecam i pewnie kiedyś pojawi się okazja by zaprezentować ją w NPK :)

A teraz już lecimy przez Berlin wraz z R.E.M przez Berlin :)

http://www.youtube.com/watch?v=PN1YpMtPIpE

Rewelacyjny numer do auta. Piosenka trwa a my niespodziewanie zaczynamy nucić. Poza tym słowo "Berlin" działa na mnie kojąco. Uwielbiam stolicę Niemiec. Jak ktoś nie był to polecam.

Michał

czwartek, 27 stycznia 2011
Piosenka tygodnia - Lykke Li - "I Follow Rivers"


Tydzień temu usłyszałem ten numer i "przyczepił" się do mnie od pierwszego uderzenia. Ten zmanierowany głos szwedki naprawdę robi wrażenie.  Wpada w ucho poza tym. Pozostaje czekać na cały album, który ukazuje się bodajże 28 lutego 2011:) Walczę ostatnio z płytą wokalistki Adele, ale powiem szczerze wolę manierę pani Lykke Li i klimat jej utworów niż popisy wokalne Adele Laurie Blue Adkins. Może jeszcze przemówi do mnie jej "21".

Link do teledysku z utworem "I Follow Rivers" poniżej:

http://www.youtube.com/watch?v=vZYbEL06lEU

Co do samego teledysku to mam lekkie skojarzenia z "Frozen" Madonny :)

Michał